Poszkodowani kierowcy są dyskryminowani
Zamieszczono: 2009/05/12, Patryk Gust
PRAWO KONSUMENCKIE - Ubezpieczyciel nie może zawężać granic swojej odpowiedzialności wobec
klienta. Powinien też wypłacać odszkodowanie za utratę wartości rozbitego auta.
Michał Kosiarski
Tak wynika z wyroku warszawskiego Sądu Apelacyjnego w
sprawie ogólnych warunków ubezpieczenia autocasco (OWU) stosowanych przez Link
4 w latach 2005 - 2007.
Nasz czytelnik, pan Rafał Sangowski chciał podpisać z Link4
umowę ubezpieczenia AC. Zrezygnował, gdy stwierdził, że firma może w wielu
sytuacjach zmniejszyć odszkodowanie albo nawet w ogóle go nie wypłacić.
Ubezpieczyciel zastrzegał, że jest
uprawniony do stosownego zmniejszania odszkodowania lub odmowy jego wypłaty w
całości, jeśli kierowca auta - lekceważąc akty staranności - przyczyni się do
powstania lub zwiększenia rozmiaru szkody. Sąd I instancji nie miał zastrzeżeń
do takiego zapisu w OWU, ale sąd apelacyjny miał w tej kwestii inne zdanie.
Na
szkodę klienta
Sąd uznał,
że taka klauzula jest sprzeczna z art.827 kodeksu cywilnego, który
jednoznacznie określa zachowanie
upoważniające ubezpieczyciela do odmowy wypłaty odszkodowania. Chodzi o
wyrządzenie szkody umyślnie lub w skutek rażącego niedbalstwa. - Tak więc
rozszerzenie zakresu uprawnień przez zakład ubezpieczeń na każde postępowanie
bez względu na to, czy jest ono wynikiem umyślnego działania czy tez rażącego
niedbalstwa, stanowi naruszenie dobrych obyczajów - uzasadniała wyrok sędzia
Barbara Godlewska - Michalak . Narusza to interesy konsumenta , którego
uprawnienia ulegają ograniczeniu.
Wyrok
jest prawomocny(sygn. VI ACa 1091/07).
Link4 nadal stosuje podobne zapisy w swoich OWU, ale zastrzega, że jest
upoważniony - w granicach bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa -
zmniejszyć odszkodowanie lub odmówić jego wypłaty. Trudniej więc mu będzie
uchylić się od odpowiedzialności. Ubezpieczycielom
przygląda się również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Trwają obecnie postępowania wobec PZU i
Warty - mówi Kamila Kurowska z U OKiK. W tym pierwszym wypadku chodzi o
m.in. o odmowę naprawy auta, gdy jej koszt przekracza 70% wartości pojazdu.
Warta jest natomiast podejrzana o pobieranie wygórowanych opłat za odpisy i
kserokopie akt szkodowych.
Auto
mało warte
Kierowców broni także rzecznik ubezpieczonych Halina
Olendzka. Chodzi o odmowę wypłacania odszkodowania z tytułu utraty wartości
handlowej auta. Tymczasem cena naprawianego auta jest niższa niż hipotetyczna
cena tego samego pojazdu, który nie
uczestniczyłby w wypadku.
Ubezpieczyciele powołują się na instrukcję opracowaną w 2002 r. przez Stowarzyszenie Rzeczoznawców Samochodowych Ekspertmot. Dokument ten przewiduje, że utrata wartości handlowej następuje tylko w wypadku aut nie starszych niż trzyletnie (dla ciężarówek limit ten jest jeszcze niższy i wynosi dwa lata).
Dla
starszych więc pojazdów nie ma więc podstaw do wyliczania dodatkowego elementu
odszkodowania, jakim jest utrata wartości handlowej. Halina
Olendzka podkreśla, że takie podejście jest sprzeczne z art.361 kodeksu
cywilnego, który nie zamyka właścicielom pojazdów starszych niż trzyletnie
prawa dochodzenia odszkodowania z tytułu utraty wartości handlowej. „Zgodnie
z powołanym przepisem po stronie ubezpieczyciela występuje obowiązek pełnej kompensaty powstałej szkody" - podkreśla rzecznik w liście do
stowarzyszenia rzeczoznawców.
Jakie odszkodowanie do wypłaty:
§
Odszkodowanie
za uszkodzenia auta może obejmować -
oprócz kosztów jego naprawy - także zapłatę różnicy między wartością samochodu
przed uszkodzeniem a po naprawie.
§
Podstawą
ustalenia obu wartości auta (po naprawie powypadkowej i hipotetycznej, gdyby
pojazd nie był uszkodzony) nie powinna jednak być cena jednostkowa , która może
wynikać z zupełnie przypadkowych okoliczności. Tak wynika z uchwały Sadu
Najwyższego z 12 października 2001r. (sygn. III CZP 57/01).
§
Należy
wyliczyć średnie poziomy obu tych cen - powypadkowej i hipotetycznej. Różnica między
tymi średnimi poziomami mogłaby być uwzględniona dopiero podczas wyliczania
odszkodowania.


