Kierowca może odliczyć dietę tylko na Śląsku
Zamieszczono: 2009/07/15, Patryk Gust
KOSZTY
Czy właściciel firmy transportowej może wyjechać w podróż
służbową? Izby skarbowe w Warszawie i w Bydgoszczy uważają że nie. Tylko
katowicka dopuszcza taką możliwość
PRZEMYSŁAW WOJTASIK
Tymczasem wyroki sądów są
jednoznaczne: przedsiębiorca, który świadczy usługi transportowe, może naliczyć
diety i wrzucić je w koszty firmy. Tak uznały m.in. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z 30 stycznia 2008
r. (ISA/GI602/07), WSA w Warszawie w wyroku z 3 kwietnia 2007 r. (III SA/WA
120/07) oraz Naczelny Sąd
Administracyjny w orzeczeniu z 15 września 2005 r. (FSK 2175/04).
Koszty nie dla wszystkich
Spór dotyczy art. 23 ust 1 pkt 52 ustawy o podatku dochodowym od osób
fizycznych (dalej ustawa o PIT), który mówi o tym, że można zaliczyć do kosztów
diety z tytułu podróży służbowych przedsiębiorców (do wysokości limitów
określonych w rozporządzeniach ministra pracy i polityki społecznej). Przepis
ten dotyczy wszystkich przedsiębiorców, diety powinny więc przysługiwać bez
względu na rodzaj działalności. Inaczej uważa Ministerstwo Finansów. W piśmie z 5 grudnia 2003 r.
(PB2/AS-033-0600-2495/03) stwierdziło, że diet nie mogą rozliczać podatnicy
świadczący usługi transportowe. Ponieważ „świadczenie usług transportowych w
ramach wykonywanej przez przedsiębiorcę działalności gospodarczej stanowi
istotę tej działalności". Ministerstwo uważa, że kierowca może naliczyć
diety tylko „w związku z podróżą związaną z koniecznością zawarcia umowy o
świadczenie usług czy dokonania zakupu środka trwałego dla potrzeb prowadzonej
działalności gospodarczej" (pismo z
14 marca 2005 r., odpowiedź na interpelację poselską). Do tego poglądu
stosowały się leż urzędy i izby skarbowe. Sądy stanęły jednak po stronie podatników.
Każdy wyjazd służbowy
Zaczęło się od wyroku NSA z 15
września 2005 r. (FSK 2175/04). Sąd wyraźnie stwierdził: „Za zagraniczną podróż
służbową należy uznać wykonywanie bezpośrednio przez przedsiębiorcę zadań
spółki poza granicami kraju. Zupełnie nieuprawnione było stanowisko organów
podatkowych, że realizowanie zasadniczego przedmiotu działalności (w tym
wypadku usług transportowych) nie wchodzi w zakres podróży służbowych, natomiast
podróże mające na celu czynności incydentalne spełniają wymogi podróży
służbowych".
Także WSA w Warszawie w wyroku z 3
kwietnia 2007 r. (III SA/WA 120/07) potwierdził, że każdy wyjazd
przedsiębiorcy związany z działalnością to po-dróż służbowa. Może więc -zgodnie
z art. 23 ust 1 pkt 52 ustawy o PIT - naliczyć diety i wrzucić w koszty
uzyskania przychodów.
Z kolei w wyroku WSA w Gliwicach z 30 stycznia 2008 r. (I SA /Gl
602/07) czytamy: „podmiot prowadzący działalność gospodarczą w postaci
usług transportowych na terenie kraju i poza nim jest podatnikiem, do którego
ma zastosowanie wskazany przepis, albowiem ustawodawca w art. 23 ust. 1 pkt 52
ustawy o PIT nie upoważnił organów podatkowych do decydowania, kiedy odbywana
podróż ze względu na cel i wykonywane zadania będzie podróżą służbową.
Dys-pozycja art. 23 ust. 1 pkt 52 wskazanej ustawy nie ogranicza kręgu objętych
nim podmiotów ze względu na rodzaj prowadzonej działalności gospodarczej.
Dlatego też za podróż służbową należy uznać bezpośrednie wykonywanie przez
przedsiębiorcę zadań związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej
zarówno w kraju, jak i poza jego granicami".
Sąd przytoczył też inne orzeczenia potwierdzające ten pogląd (wyrok NSA,
FSK 732/06, oraz wyroki WSA: I SA/GL 216/07, I SA/Lu 559/07, III SA/Wa
4175/06).
A fiskus swoje
Czy organy podatkowe zareagowały na to jednoznaczne orzecznictwo?
Częściowo. Swoje poglądy zweryfikowała bowiem Izba Skarbowa w Katowicach. Przyznaje rację właścicielom firm
transportowych, którzy argumentują, że diety naliczane podczas wyjazdów mogą
być kosztem (np. Interpretacja z 29
kwietnia 2008 r., IBPB1/415-110/08/RM/KAN-1185/02/08, I z 10 kwietnia 2008 r.,
IBP-81/415-34/08/TK/KAN--327/01/08). Przyznaje rację, ale jednocześnie
zastrzega: „pojęcie podróży służbowej nie zostało zdefiniowane w przepisach
prawa podatkowego, lecz w przepisach prawa pracy (...), a w konsekwencji
rozstrzygnięcie kwestii, czy podróże wnioskodawcy są (będą) podróżami
służbowymi, nie leży w kompetencji organów podatkowych".
Natomiast przy swoim upierają się izby skarbowe w Warszawie i w Poznaniu.
Ta pierwsza w interpretacji z 15
kwietnia 2008 r. (IPPBl/415 170/08-2/JB) stwierdziła: „podróżą służbową nie
jest osobiste wykonywanie usług transportowych przez przedsiębiorcę w zakresie
działalności swojego przedsiębiorstwa i na podstawie zawartej z kontrahentem
umowy". Z kolei poznańska Izba
Skarbowa w Interpretacji z 26 lutego 2008 r. (ILPB1/41S-220/07-2/AG) podkreśliła: „Realizacja usług, których specyfika i prawidłowe wykonanie w
ramach prowadzonej przez przedsiębiorcę działalności gospodarczej nierozerwalnie
wiąże się z wyjazdami poza siedzibę firmy, nie może być utożsamiana z
odbywaniem podróży służbowej w rozumieniu art. 23 ust. t pkt 52 ustawy o PIT.
Wypłacane w takich przypadkach diety nie stanowią kosztów uzyskania
przychodów".


