Rewolucja w wynagrodzeniach za podóże służbowe kierowców
Zamieszczono: 2009/07/29, Patryk Gust
Wreszcie doczekaliśmy się uzasadnienia do listopadowej
uchwały Sądu Najwyższego w sprawie diet dla kierowców. Będziesz musiał
całkowicie zmienić sposób rozliczania.
W uchwale SN z
19 listopada 2008 r. (II PZP 11/08) podjętej w składzie 7 sędziów
poruszono dwa wątki, istotne dla osób prowadzących firmy transportowe i
zatrudniających kierowców:
- kwestię, co jest miejscem wykonywania pracyprzez kierowców, oraz
- stosowanie do kierowców przepisów dotyczącychpodróży służbowych.
Jak należy określać miejsce pracy kierowców w umowach?
Do tej pory uznawano dwie metody, a mianowicie podawano jako miejsce pracy:
- konkretny punkt geograficzny (najczęściej miasto, w którym mieści się siedziba pracodawcy),
- obszar, na którym potencjalnie kierowca może jeździć przy wykonywaniu swoich obowiązków.
Sąd
Najwyższy zanegował oba te sposoby. Uznał, że miejsce pracy może być
określane jako pewien obszar geograficzny, ale pod warunkiem że będzie
ściśle powiązany z aktywnością zawodową konkretnego pracownika. Jako
miejsce pracy musisz więc podawać rejon, w którym kierowca jest stale
zobowiązany do przemieszczania się przy wykonywaniu przewozów. Ponadto
w opinii SN, jeśli kierowca, który wykonuje swoje zadania służbowe poza
granicami kraju, ma zapisane w umowie o pracę, że miejscem świadczenia
pracy jest miasto w Polsce, to takie postanowienie jest nieważne z mocy
prawa.
Zapisy dotyczące miejsca świadczenia pracy muszą być konkretne i odpowiadać rzeczywistości.
Kierowcy nie odbywają podróży służbowych
Drugim aspektem poruszonym przez Sąd Najwyższy jest stosowanie do kierowców przepisów dotyczących podróży służbowych.
W
opinii SN podróż służbowa z definicji jest odbywana na polecenie
pracodawcy, a jej celem ma być wykonanie zadania służbowego,
incydentalnego w stosunku do charakteru czynności umówionych i
wykonywanych w ramach stosunku pracy.
Tymczasem rodzaj pracy
zawodowego kierowcy wymaga od niego permanentnego przemieszczania się,
a zatem wyjazdy nie są dla niego niczym wyjątkowym, tylko normalnym
wykonywaniem obowiązków pracowniczych. Nie można więc stosować do
kierowców przepisów regulujących podróże służbowe, które z natury są
zdarzeniami incydentalnymi i wyjątkowymi w procesie pracy.
Źródł:db.Rzeczpospolita


