Czas pracy kierowców wciąż budzi wątpliwości
Zamieszczono: 2009/12/18, Patryk Gust
Nadal nie ma jednoznacznych rozstrzygnięć,
ile czasu szofer może spędzić za kółkiem,
a ile powinien mieć przerw czy
odpoczynków.
Pakiet
antykryzysowy jeszcze bardziej wydłużył listę pytań, na które do tej pory
brakuje
odpowiedzi.
Stosowanie
przepisów ustawy z 16 kwietnia 2004r. o czasie pracy kierowców
(DzU nr 92, poz. 879 ze
zm.) nie jest proste, gdyż jej regulacje nie są do końca spójne z przepisami
dotyczącymi czasu pracy kierowców. Najgorzej jest, gdy jeden kierowca wykonuje
różnego rodzaju przewozy.
Nie
mniej problemów interpretacyjnych pojawia się w przypadku, gdy firma
transportowa
zdecyduje się na
zastosowanie ustawy z 1 lipca 2009r. o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego
dla pracowników i przedsiębiorców (DzU nr 125, poz. 1035, dalej pakiet
antykryzysowy). Regulacje pakietu tez trudno połączyć z ustawą o czasie pracy
kierowców.
Rekompensata za dyżur
Ciągle
nie ma jednoznacznych przepisów w tym zakresie. W art. 9 ustawy o czasie pracy
kierowców przewidziano
dwa rodzaje dyżuru, które są różnie rekompensowane:
·
Klasyczny dyżur polegający na pozostawieniu
przez kierowcę po godzinach pracy w gotowości do jej wykonania - w zamian za
jego pełnienie przysługuje czas wolny w wymiarze równym liczbie godzin dyżuru
lub wynagrodzenie w stawce wynikającej z osobistego zaszeregowania kierowcy
(art. 9 ust. 1 i 5 ustawy o czasie pracy kierowców),
·
Okresy zaliczane do czasu dyżuru, czyli czas
spędzony obok kierowcy prowadzącego pojazd w przypadku przewozu w załodze czy
okres dłuższych przerw w czasie pracy pomniejszonych o 15- minutową przerwę
śniadaniową- w zamian za nie przysługuje jedynie wynagrodzenie w wysokości określonej przez pracodawcę, ale nie
mniejszej niż 50 proc. stawki godzinowej wynikającej ze stawki zaszeregowania
kierowcy (art. 9 ust. 2,3,i 6 ustawy o czasie pracy kierowców).
Problem ze stawką godzinową
Do pojęcia dyżuru odwołują się jeszcze dwa
inne przepisy ustawy o czasie pracy kierowców.
Po pierwsze, art.10 ust.2 dotyczący okresów
pozostawania kierowcy do dyspozycji. Po drugie,
art. 27 ust. 1 nakazujący zaliczać do czasu
dyżuru przerwy w jeździe wynikające z przepisów rozporządzenia WE nr 561/2006
lub umowy AETR. Żaden z nich nie wskazuje jednak, jak takie szczególne okresy
traktowane jako czas dyżuru powinny być wynagradzane: całą stawką godzinową jak
dyżury klasyczne czy połową stawki godzinowej.
W przypadku przerw w jeździe wydaje się, że
odpowiednim wynagrodzeniem będzie połowa
stawki godzinowej, bo tak są rozliczane
inne przerwy przysługujące kierowcy na podstawie ustawy. A więc nie ma raczej
podstaw różnicowania sposobu płacenia za różne przerwy.
Trudniej jednak wyraźnie wybrać sposób
wynagrodzenia okresów pozostawania do dyspozycji
pracodawcy przypadających poza rozkładem
czasu pracy obowiązującym kierowcę. Te bowiem są z jednej strony podobne do
dyżuru klasycznego, bo tez polegają na oczekiwaniu na podjęcie pracy. Z drugiej
- wszystkie okresy nie będące typowym dyżurem są w ustawie wynagradzane w
sposób jednolity, czyli w wysokości minimum 50 proc. stawki godzinowej.
Przewozy mieszane komplikują rozrachunki
Nie ma jasności, ile dziennie i tygodniowo
ma pracować osoba, która wozi pasażerów
zarówno na trasach do 50 km, jak i
dłuższych.
Wiele firm zajmujących się przewozami
pasażerskimi obsługuje przewozy regularne zarówno
na:
·
Krótkich trasach do 50 km, do których mają
zastosowane przepisy rozdziału 4a ustawy
o czasie pracy kierowców, jak i
·
Trasach dłuższych, do których stosuje się
przepisy unijnego rozporządzenia WE nr 561/2006 w sprawie harmonizacji
niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego.
Problem
w tym, że takie połączenie jest bardzo trudne ze względu na inne normy
dotyczące
czasu prowadzenia
pojazdu, przerw i odpoczynków, a także inne zasady tworzenia rozkładów czasu
pracy w obu rodzajach przewozów.
Różne limity godzin
Kierowca
zatrudniony w przewozach regularnych do 50 km może prowadzić pojazd przez 10
godzin dziennie, 60
godzin tygodniowo i 90 godzin w skali dwóch kolejnych tygodni. I zawsze po
sześciu dniach prowadzenia musi skorzystać z odpoczynku tygodniowego (art. 31a
ustawie o czasie pracy kierowców). Takie zasady stworzyło nasze Ministerstwo
Infrastruktury, kiedy w 2007 r. musiało, zgodnie z zaleceniami Unii
Europejskiej, wprowadzić regulacje krajowe dotyczące czasu prowadzenia, przerw
i odpoczynków w przewozach regularnych o trasach do 50 km. Niestety, różnią się
one od unijnych zasad dotyczących prowadzenia pojazdu w przewozach na trasach
regularnych powyżej 50 km. Tam kierowca powinien zasadniczo prowadzić pojazd
przez dziewięć godzin, a tylko dwa razy w tygodniu przez godzin dziesięć.
Oznacza to, że tygodniowo maksymalna liczba godzin jady wyniesie 56 , a nie 60
(art. 6 rozporządzenia WE nr 561/2006).
Przykład 1
Kierowca
zatrudniony w PKS wykonuje przewozy podmiejskie na trasach do 50 km, jak i na
trasach dłuższych. W
jednym tygodniu prowadził pojazd przez:
·
10 godzin w poniedziałek na trasach do 50 km,
·
10 godzin we wtorek powyżej 50 km,
·
9 godzin w środę powyżej 50 km,
·
10 godzin w czwartek do 50 km,
·
9 godzin w piątek powyżej 50 km,
·
9 godzin w sobotę do 50 km.
W sumie więc jeździł
autobusem przez 57 godzin, czyli więcej niż wynosi dopuszczalny limit
tygodniowego czasu prowadzenia według rozporządzenia WE nr 561/2006. Czy
naruszył przepisy? Wydaje się, że nie. Kierowca wykonuje przecież przewozy
mieszane, a dwa razy po dziesięć godzin prowadził pojazd na trasach do 50 km,
co jest możliwe w każdym dniu tygodnia. Tylko raz prowadził przez dziesięć
godzin na trasach dłuższych, a zasadą jest dziewięciogodzinny dzień prowadzenia
pojazdu.
Będą różne interpretacje
Niestety,
w przepisach ustawy o czasie pracy kierowców nie ma żadnych regulacji
kolizyjnych,
które pomogłyby w
rozstrzygnięciu problemu z przykładu 1. Jeszcze trudniej odpowiedzieć na
pytanie, ile może prowadzić kierowca w ciągu dnia., w trakcie którego pokonuje
jedną (kilka) trasę niższą niż 50 km, a
pozostałe przewozy wykonuje na trasach krótszych. Czy w takim wypadku może
prowadzić dziewięć czy dziesięć godzin? Co ma tutaj decydujące znaczenie:
długość czasu, przez który prowadzi
pojazd na poszczególnych trasach, liczba tras czy jeszcze inne elementy?
A może
w takim wypadku należy przyjąć, że zawsze powinien przestrzegać przepisów
bardziej rygorystycznych,
gdyż regulacje dotyczące czasu pracy mają charakter ochronny?
W
związku z brakiem odpowiedzi na te pytania w przepisach można się spodziewać,
że
stanowiska poszczególnych
instruktorów kontrolujących to zagadnienie będą się różniły, co powoduje
znaczne ryzyko dla takich przewoźników.
Jakie przerwy trzeba zapewniać
Wykonywanie
w jednym dniu zarówno przewozów regularnych na trasach do 50 km, jak i
powyżej 50 km spowoduje
jeszcze jedną wątpliwość. Mianowicie jakie przysługują przerwy kierowcy. Z całą
pewnością zapewnienie przerwy zgodnej z rozporządzeniem WE nr 561/2006, czyli
wynoszącej 45 minut i udzielonej po czterech i pół godzinie prowadzenia pojazdu,
będzie prawidłowe. Spełnia ona także wymogi przewidziane w art. 31b ustawy o
czasie pracy kierowców. Przepis ten przewiduje, że przerwa powinna trwać 30
minut, gdy czas prowadzenia wynosi od sześciu do ośmiu godzin, albo 45 minut
przy dłuższym czasie prowadzenia pojazdu.
Problem
pojawi się jednak, gdyby udzielić przerwy z ustawy zamiast unijnej. Ta ustawowa
może zostać podzielona na
kilka odcinków, z których tylko jeden musi trwać 15 minut (np. 5 minut+ 10
minut+7 minut+ 15 minut+ 3 minuty+ 5 minut), czego rozporządzenie WE nr
561/2006 nie przewiduje. W tym zakresie znowu brak jasnej odpowiedzi w
przepisach, ale z pewnością bezpieczniejsze jest zastosowanie regulacji
unijnych.
Ile poza firma tygodniowo...
W
przewozach do 50 km kierowca powinien mieć 35 godzin odpoczynku tygodniowego
(art. 14 ustawy o czasie
pracy kierowców), a w przewozach na dłuższych trasach- 45 godzin, z tym że co
drugi tydzień może odpoczywać krócej, ale nie mniej niż 24 godziny.
Znowu
przepisy nie dają odpowiedzi, jaka powinna być długość odpoczynku tygodniowego
dla
kierowcy, jeśli w ciągu
jednego tygodnia prowadzi on pojazd przez dwa dni po trasach powyżej 50 km i
kolejne trzy dni na trasach do 50 km. Oczywiście zapewnie dłuższego odpoczynku trwającego
45 godzin nie będzie budziło niczyich wątpliwości. Problem się jednak pojawi,
gdy potrzeby zmuszą pracodawcę do zagwarantowania jedynie 35 godzin odpoczynku
tygodniowego.
W takiej
sytuacji można bowiem przyjąć, że w
danym tygodniu przeważały trasy do 50 km i
dlatego pracodawca zapewnił
odpoczynek 35- godzinny. Nie można jednak wykluczyć sytuacji, że kontrolujący
firmę inspektor pracy przyjmie konieczność zagwarantowania 45- godzinnego
odpoczynku. W takim wypadku są w praktyce dwie możliwości.
Przykład 2
Kierowcy
wykonujący przewozy mieszane miał w jednym tygodniu zagwarantowany
odpoczynek trwający tylko
35 godzin, bo kilku innych kierowców korzystało ze zezwoleń lekarskich.
Inspektor stwierdził jednak, że pracodawca powinien udzielać odpoczynku
trwającego 45 godzin, a więc:
·
Naruszył przepisy, udzielając za krótkiego
odpoczynku, jeśli w poprzednim tygodniu kierowca również nie miał
zagwarantowanego odpoczynku trwającego 45- godzinnego odpoczynku,
·
Nie naruszył przepisów dotyczących odpoczynku, o
ile poprzedni odpoczynek tygodniowy trwał 45 godzin.
Co drugi odpoczynek
tygodniowy udzielany zgodnie z rozporządzeniem WE nr 561/2006 może być bowiem
skrócony. W takim jednak wypadku w ciągu trzech następnych tygodni kierowca
musi otrzymać równoważny okres odpoczynku wynoszący 10 godzin (45 godz.- 35
godz.), który należy dołączyć od innego odpoczynku, nawet dziennego.
...i w każdej dobie
Niewiele
lepiej rzecz się ma z odpoczynkami dziennymi. Zwłaszcza jeśli kierowca przez
całą
dniówkę wykonuje przewozy
jednego rodzaju. Wtedy bowiem przy przewozach do 50 km niezbędne będzie
udzielanie odpoczynków dobowych 11- godzinnych., a przy przewozach o dłuższych
trasach będzie kilka możliwości.
Komplikacje
pojawią się, jak zwykle, jeśli połączymy jednemu szoferowi w ciągu jednego dnia
trasy do 50 km i powyżej
50 km. Jaki odpoczynek wtedy wybrać? W przewozach na dłuższych trasach można
trzy razy na tydzień skrócić odpoczynek do dziewięciu godzin. To oznacza
szybsze rozpoczęcie kolejnej dniówki, jeśli możemy nie przestrzegać doby
pracowniczej, co u kierowców jest możliwe po wprowadzeniu indywidualnego
rozkładu czasu pracy z pakietu antykryzysowego.
Problem
znowu polega na braku przepisów kolizyjnych, a więc banku rozstrzygnięcia,
według
jakich zasad pracodawca
miałby wybrać długość odpoczynku. Czy decydująca powinna być długość tras w poszczególnych przewozach, czy
tez jakieś inne elementy? Czy przyjmiemy po prostu, że przepisy unijne mają
pierwszeństwo przez regulacjami krajowymi, czy tez zastosujemy regulacje
bardziej restrykcyjne, którymi w tym wypadku będą przepisy krajowe?
Dwa typy harmonogramów
Kolejny,
ale chyba ze wszystkich najmniejszy problem dotyczy długości okresu, na jaki
należy
stworzyć harmonogram
czasu pracy dla kierowcy realizującego przewozy mieszane. W przewozach
regularnych osób do 50 km powinien to być jeden miesiąc (art. 31e ustawy o
czasie pracy kierowców), a w przewozach na dłuższych trasach wystarczyłyby dwa tygodnie (art. 11 ust.2
ustawy o czasie pracy kierowców).
Jednak
trzeba pamiętać, że oba rodzaje przewozów mają charakter regularny, a więc
odbywają
się po stałych trasach i
o stałych porach. Zatem nie powinno być problemu z ułożeniem harmonogramu czasu
pracy z góry na okres miesiąca dla kierowcy, który wykonuje oba rodzaje
przewozów. Niemniej z przepisów wprost taki obowiązek nie wynika, zatem znowu
można znajdować argumenty za jednym i drugim rozwiązaniem.
Jak zastosować 12- miesięczny okres
rozliczeniowy
Jeśli
przewoźnicy zdecydują się na to rozwiązanie z pakietu antykryzysowego, będą
mieli
kłopot z planowaniem
zajęć. I nie tylko z tym.
Firmy
transportowe są przedsiębiorcami w
rozumieniu art. 4 ustawy z 2 lipca 2004r. o
swobodzie działalności
gospodarczej (DzU z 2007r. nr 155, poz. 1095 ze zm.). Mogą więc korzystać z
rozwiązań pakietu antykryzysowego dotyczących czasu pracy. W tym z wydłużonego
okresu rozliczeniowego.
Zasady jednakowe dla wszystkich
Takie
firmy mają wprowadzić wydłużone okresy rozliczeniowe
do maksymalnie 12 miesięcy.
Muszą jednak pamiętać, że
w okresie ich stosowania mają być spełnione- zgodnie z art.9 pakietu
antykryzysowego- następujące warunki:
·
Indywidualny rozkład czasu pracy pracownika może
przewidywać zróżnicowane liczby godzin do przepracowania w poszczególnych
miesiącach, a wymiar czasu pracy ma się zrównoważyć w skali całego okresu rozliczeniowego,
·
Nie może zostać naruszony 11- godzinny
odpoczynek dobowy przewidziany art. 132 k.p. i35- godzinny odpoczynek
tygodniowy z art. 133 k.p.,
·
Wynagrodzenie pracownika w każdym z miesięcy
okresu rozliczeniowego nie może być niższe od minimalnej pensji,
·
Harmonogram czasu pracy określający indywidualny
rozkład czasu pracy pracownika może być sporządzany na okres krótszy niż okres
rozliczeniowy, ale nie krótszy niż dwa miesiące.
Firmy
zatrudniające kierowców będą miały dwa problemy dotyczące warunków zawartych w
punktach tej listy.
Długość relaksu inna niż w kodeksie...
Ustawa
o czasie pracy kierowców w art. 14
powiela kodeksowe regulacje co do odpoczynków.
Problem jednak w tym, że
przepisy unijne (rozporządzenie WE nr 561/2006) i międzynarodowe (umowa AETR) dotyczące czasu pracy kierowców
przewidują znacznie inne możliwości
udzielania kierowcom odpoczynków. Mogą one być także krótsze niż
odpoczynek 11- godzinny, ale są prawidłowo udzielonymi odpoczynkami.
Zgodnie
z art. 27 ust. 5 ustawy o czasie pracy kierowców do szoferów, którzy
wykorzystali
odpoczynki zgodnie z
przepisami rozporządzenia WE nr 561/2006 lub umowy AETR, nie stosuje się już
odpoczynków z ustawy o czasie pracy kierowców. Tak więc odpoczynki wynikające z
przepisów międzynarodowych maja w praktyce pierwszeństwo przed regulacjami
krajowymi w tym zakresie.
...i kłopotliwa w kontekście pakietu
Niestety,
pakiet antykryzysowy jako jeden z warunków prawidłowego stosowania wydłużonych
okresów rozliczeniowych
stawia zagwarantowanie odpoczynków wynikających z kodeksu pracy. Ze spełnieniem
tego warunku nie będzie problemów u kierowców prowadzących pojazdy o
dopuszczalnej masie całkowitej poniżej 3,5 tony lub przystosowane do
przewożenia nie więcej niż dziewięciu osób, licząc łącznie z kierowcą. To dlatego,
że do nich nie stosuje się przepisów rozporządzenia WE nr 561/2006 ani umowy
AETR.
Problem
pojawia się w przypadku kierowców dużych pojazdów, zwłaszcza w sytuacji gdy
skorzystają z odpoczynku
dziewięciogodzinnego. Wydaje się jednak, że w takim wypadku nie naruszą oni
żadnych przepisów, mimo że nie będą mieli zagwarantowanego odpoczynku o
długości wymaganej przez art. 9 pakietu antykryzysowego.
W tym
miejscu widać, że tworząc pakiet antykryzysowy, ustawodawca nie pomyślał, że
regulacje dotyczące
odpoczynków wynikają także z innych przepisów niż kodeks pracy. Przecież z
pakietu mogą korzystać wszyscy przedsiębiorcy w rozumieniu art. 4 ustawy o
swobodzie działalności gospodarczej, a nie tylko ci, których czas pracy jest
uregulowany w kodeksie pracy.
Z tym
problemem musiała będzie się zmierzyć inspekcja pracy, która już ogłosiła, że w
planach
na 2010r. przewiduje
kontrolę firm korzystających z pakietu antykryzysowego. W praktyce, jak się
wydaje, należałoby przyjąć, że celem ustawodawcy było zachowanie odpoczynku
wynikającego z przepisów prawa pracy. Odwołano się natomiast do kodeksu pracy
tylko dlatego, że to w nim są zawarte podstawowe normy w tym zakresie.
Zamieszanie z grafikami
Jeszcze
większy w praktyce problem przy stosowaniu pakietu antykryzysowego do kierowców
Dotyczy kierowców, na
jakie musza być tworzone dla nich harmonogramy czasu pracy. W tym zakresie
pakiet antykryzysowy wymaga bowiem ich przygotowania na minimum dwumiesięczne
okresy. Tymczasem ustawa o czasie pracy kierowców wymaga harmonogramów na
maksymalnie miesiąc, a w niektórych przewozach
można ich wcale nie tworzyć.
W tym
kontekście pojawia się pytanie, na jaki okres powinien być stworzony
harmonogram
Czasu pracy dla szofera:
na dwa miesiące zgodnie z postanowieniami pakietu antykryzysowego czy na krócej
w myśl ustawy o czasie pracy kierowców. Racjonalnym wyjściem wydaje się
przyjęcie, że przewoźnicy mogą nadal stosować regulacje dotyczące harmonogramów
wynikające z ustawy o czasie pracy kierowców, bo te są dla nich znacznie
korzystniejsze. Przyjęcie odmiennego stanowiska byłoby sprzeczne z celem
pakietu antykryzysowego, który ma przecież łagodzić skutki kryzysu
ekonomicznego, a nie je powiększać. Jeśli bowiem bez jego zastosowania firma
może nie tworzyć harmonogramów w przewozach rzeczy, co wynika z płynności i
krótkoterminowości i zamówień na przewozy towarowe, to nieracjonalne jest
nałożenie na nią obowiązku utworzeniu harmonogramu na dwa miesiące z góry, bo w
praktyce jest to zadanie właściwie niewykonalne. Za takim stanowiskiem
przemawiają jednak tylko argumenty celowościowe, gdyż pakiet jest ustawą
szczególną w porównaniu z regulacjami kodeksu pracy i ma obowiązywać jedynie
czasowo. Pojawia się więc także wątpliwość, czy ze względu na dużą specyfikę
przyjętych w nim rozwiązań nie powinny być one stosowane przez przewoźników w
całości. Czyli nie powinno się wybierać rozwiązań i z ustawy o czasie pracy
kierowców, i z pakietu antykryzysowego w zależności od ich korzystności, tylko
zorganizować czas pracy według zasad wynikających z jednego z tych aktów
prawnych.
Rodzaje odpoczynków przysługujące szoferom
Dziennie:
·
11- godzinny- regularny odpoczynek udzielany w
jednym odcinku,
·
Dzielony- w przewozach unijnych na dwa okresy: 3
godziny + 9 godzin i tylko w takiej kolejności , a w przewozach chociaż w
części wykonywanych poza UE dzielony nawet na trzy części, jeśli jedna z nich
trwa 8 godzin, żadna nie jest krótsza niż godzina, natomiast suma wszystkich
części odpoczynku daje minimum 12 godzin,
·
Skrócony- trwający 9 godzin,
·
W załodze- trwający 8 lub 9 godzin w okresie 30-
godzinnego cyklu przewozowego,
·
W transporcie multimedialnym (z wykorzystaniem
promu lub pociągu)- trwający minimum 11 godzin, ale dzielony nawet na trzy
części.
Tygodniowe:
·
Regularny- 45 godzin udzielanych w jednym
odcinku,
·
Skrócony- maksymalnie 24 lub 36 godzin w
zależności od tego, czy jest to przewóz unijny, czy poza unijny, i w zależności
od miejsca jego wykorzystania.
Podstawa prawna: art.8
rozporządzenia WE nr 561/2006 oraz art.
8 umowy AETR.
Maksymalne okresy rozpisywania zadań
Długość okresu, na jaki muszą zostać utworzone harmonogramy dla
kierowców, to:
·
2 tygodnie- przewozy regularne osób na trasach
powyżej 50 km (art. 11 ust. 2 ustawy o czasie pracy kierowców),
·
1 miesiąc- przewozy regularne osób o trasach do
50 km (art. 31e ustawy o czasie pracy kierowców),
·
1 miesiąc- kierowcy zatrudnieni w tzw. mieszanym
systemie czasu pracy ( połączenie równoważnego i przerywanego systemu czasu
pracy, zgodnie z art. 19 ustawy o czasie pracy kierowców),
·
Brak obowiązku tworzenia harmonogramów- kierowcy
zatrudnieni w przewozach towarowych (art. 11 ust. 2a ustawy o czasie pracy
kierowców).
Łatwiej wprowadzić indywidualne rozkłady
W tym wypadku jedyny
dylemat sprowadza się do tego, ile zapewnić godzin na regenerację szofera, by
pozostać w zgodnie z prawem.
Indywidualny rozkład
czasu pracy to druga instytucja z pakietu antykryzysowego, która może znacznie
ułatwić funkcjonowanie i obniżyć koszty działalności firm transportowych.
Pozwala
bowiem na planowanie kierowcom różnych godzin rozpoczynania i kończenia pracy,
A ponowne wykonywanie
pracy w tej samej dobie pracowniczej nie będzie stanowisko pracy w godzinach
nadliczbowych (art.10 pakietu antykryzysowego).
Również
w tym wypadku pakiet antykryzysowy stanowi, że wykonywanie pracy w tak
Ustalonym rozkładzie
czasu pracy nie może naruszać odpoczynków dobowych i tygodniowych,
zagwarantowanych w przepisach kodeksu pracy.
W tym
zakresie w pełni aktualne są uwagi dotyczące zapewnienia kierowcom odpoczynków
Na podstawie przepisów
rozporządzenia WE nr 561/2006 lub umowy AETR w razie wydłużenia okresu
rozliczeniowego na podstawie pakietu
antykryzysowego.
Skorzystanie
z indywidualnego rozkładu czasu pracy spowoduje zrównanie sytuacji
Przewoźników
zatrudniających kierowców będących pracownikami oraz tych, którzy posiłkują się
kierowcami prowadzącymi własną działalność gospodarczą (samo zatrudnienie).
Dzięki wprowadzeniu indywidualnego rozkładu czasu pracy będzie bowiem można
zaczynać pracę bezpośrednio po zakończeniu odpoczynku dziennego, co do tej pory
bez naruszenia przepisów lub dodatkowych kosztów było możliwe jedynie w
przypadku kierowców zatrudnianych na podstawie umów cywilnoprawnych lub
prowadzących działalność gospodarczą. To dlatego że do nich nie stosuje się
ustawy o czasie pracy kierowców, a to właśnie ona w art. 8 wprowadza definicję
doby pracowniczej.
- Łukasz Prasołek
źródło : Rzeczpospolita 18 grudnia 2009r. nr 1553/296 (8502) df4-5


