Użytkownik
Hasło
Newsletter

Wpisz adres e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach na stronie

 

Dzięki kratce odliczysz VAT, ale nie przyśpieszysz amortyzacji podatkowej

Zamieszczono: 2010/05/20, Patryk Gust

KOSZTY I Firma, która kupuje auto z kratką, odliczy cały VAT z otrzymanej w salonie faktury. Musi jednak pamiętać, że dla celów podatku dochodowego jest to najczęściej samochód osobowy, którego dotyczą różne ograniczenia



Już prawie od półtora roku po­datnicy mogą odliczać VAT na podstawie wyroku Europej­skiego Trybunału Sprawiedli­wości w sprawie Magoora (C-414/07). Wynika z niego, że w momencie wejścia Polski do Unii Europejskiej ustawodawca nie mógł wprowadzić bardziej rygorystycznych zasad odlicza­nia VAT niż te, które obowiązy­wały 30 kwietnia 2004 r. Nie miał także prawa zaostrzać ich później.

Importerzy i producenci sa­mochodów szybko dostosowali swoją ofertę do tego orzeczenia. Dziś niemal wszystkie modele aut można nabyć z homologacją ciężarową, która zgodnie ze sta­rą ustawą o VAT w brzmieniu obowiązującym na 30 kwietnia 2004 r. pozwalała na pełne odli­czenie tego podatku (szerzej pi­saliśmy o tym w DF z 6 maja).

Raz ciężarówka,

raz osobowy

Przedsiębiorcy, którzy decy­dują się na taki zakup, muszą pamiętać, że wyrok w sprawie Magoora wpływa jedynie na rozliczenie VAT. Dla celów po­datku dochodowego auto z kratką nie różni się niczym od analogicznego modelu, w któ­rym jej nie zamontowano i któ­ry nie ma homologacji ciężaro­wej. Tu nadal obowiązuje bo­wiem definicja zawarta w art. 5a pkt 19 ustawy o PIT oraz odpo­wiadającym mu co do treści art. 4a pkt 9 ustawy o CIT. Przepisy te nie są zharmonizowane i każ­de państwo UE może dowolnie regulować zasady zaliczania do kosztów uzyskania przychodów wydatków związanych z naby­ciem i eksploatacją samocho­dów. Przy rozliczaniu PIT i CIT nadal obowiązuje więc tylko jedna, wynikająca z obecnie obowiązujących przepisów de­finicja samochodu osobowego. Od 1 stycznia 2007 r. jest ona oparta na roz­wiązaniach wcześniej wprowa­dzonych w ustawie o VAT. Ce­lem było ujednolicenie rozwią­zań, ale orzeczenie ETS pokrzy­żowało te plany.

Bez jednorazowego odpisu

Najważniejszym ogranicze­niem dotyczącym samochodów osobowych jest brak możliwo­ści bezpośredniego zaliczenia do kosztów uzyskania przycho­dów wartości początkowej ta­kiego pojazdu. Przepisy o jed­norazowej amortyzacji nie po­zwalają bowiem ich stosować do samochodów osobowych. Mała firma może więc od razu zmniejszyć przychody o 70 tys. zł wydane na auto typu pikap, ale gdy będzie to kombi lub hatchback z kratką, to będzie musiała go amortyzować.

Ponadto w stosunku do aut osobowych nie można również stosować degresywnej metody amortyzacji. Jest ona określona

w art. 22k ustawy o PIT (art. i6k ustawy o CIT). Polega na tym, że w pierwszym roku podatko­wym używania środka trwałego przedsiębiorca stosuje stawkę z wykazu podwyższoną o współ­czynnik nie wyższy niż 2. W na­stępnych latach amortyzację nalicza od ich wartości począt­kowej pomniejszonej o dotych­czasowe odpisy amortyzacyjne, ustalonej na początek kolej­nych lat ich używania. Począw­szy od roku podatkowego, w którym tak określona roczna kwota amortyzacji miałaby być niższa od amortyzacji obliczo­nej metodą liniową, podatnicy dokonują dalszych odpisów przy zastosowaniu tej ostatniej. W praktyce zastosowanie tej ~ metody znacznie skraca okres amortyzacji, co pozwala na  szybsze zaliczenie wartości po­czątkowej do kosztów uzyska­nia przychodów.

Droższy samochód to nie zawsze większe koszty

Podatnicy powinni unikać zakupu samochodów osobo­wych droższych niż równowar­tość 20 tys. euro. Przepisy nie pozwalają bowiem zaliczać do kosztów uzyskania przycho­dów:

■ składek na ubezpieczenie sa­mochodu osobowego w wy­sokości przekraczającej ich część ustaloną w takiej pro­porcji, w jakiej pozostaje rów­nowartość 20 000 euro przeli­czona na złote według kursu

średniego euro ogłaszanego przez NBP z dnia zawarcia umowy ubezpieczenia w war­tości samochodu przyjętej dla celów ubezpieczenia (dla ce­lów PIT stosuje się kurs sprze­daży waluty ogłaszany przez NBP),

odpisów z tytułu zużycia sa­mochodu osobowego w czę­ści ustalonej od wartości sa­mochodu przewyższającej równowartość 20 tys. euro przeliczoną na złote według kursu średniego euro ogła­szanego przez NBP z dnia przekazania samochodu do używania.

Niekorzystne dla podatni­ków konsekwencje wynikające z drugiego ograniczenia można jednak zmniejszyć. Przede wszystkim warto zwrócić uwa­gę na wyrok Wojewódzkiego Są­du Administracyjnego w Pozna­niu z 9 grudnia 2009 r. (I SA/Po 814/09). Wynika z niego, że nawet jeśli wartość auta przekracza 20 tys. euro, to początkowe odpisy amortyzacyjne mogą być w ca­łości zaliczone do kosztów uzy­skania przychodów. Podatnik nie musi bowiem dzielić pro­porcjonalnie każdego odpisu na część podlegającą zaliczeniu do kosztów i część odpowiada­jącą nadwyżce wartości począt­kowej, która przekracza rów­nowartość 20 tys. euro. Może wybrać prostszy sposób: ujmo­wać jako koszt podatkowy całą wartość odpisów aż do mo­mentu, gdy koszty amortyzacji osiągną 20 tys. euro. Jeśli wcze­śniej sprzeda pojazd, to całą je­go wartość zaliczy jako koszt. To dlatego że przy obliczeniu do­chodu ze sprzedaży bierze się pod uwagę wartość początko­wą pomniejszoną o odpisy amortyzacyjne. Co prawda przepisy nakazują uwzględnić także odpisy, które nie zostały zaliczone do kosztów podatko­wych, ale w takiej sytuacji po­datnik jeszcze ich nie dokonał.

Rozliczanie się na podstawie zaakceptowanej w tym wyroku metody wiąże się jednak z pew­nym ryzykiem. Jest to bowiem orzeczenie w jednostkowej sprawie, w dodatku nieprawo­mocne. Ewentualna kontrola może więc zakwestionować ta­kie postępowanie.

Kiedy warto obniżyć amortyzację

Podatnicy, którzy nie zamie­rzają szybko pozbywać się dro­giego samochodu osobowego (o wartości początkowej przekra­czającej 20 tys. euro), także mogą zaliczyć niemal całą jego wartość do kosztów uzyskania przycho­dów W tym celu muszą obniżyć stawkę amortyzacyjną. Mogą to zrobić przed rozpoczęciem amortyzacji lub od pierwszego miesiąca każdego następnego roku podatkowego. Dzięki takie­mu rozwiązaniu można ująć jako koszt większą część wartości początkowej samochodu w mo­mencie jego sprzedaży. Wynika to z art. 23 ust. 1 pkt 1 ustawy o PIT (art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy o CIT). Przepis ten mówi, że nie uważa się za koszty uzyskania przychodów wydatków na:

a)  nabycie gruntów lub prawa wieczystego użytkowania grun­tów, z wyjątkiem opłat za wie­czyste użytkowanie gruntów,

b)  nabycie lub wytworzenie we własnym zakresie innych niż wymienione w lit. a) środków trwałych oraz wartości niema­terialnych i prawnych, w tym również wchodzących w skład nabytego przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanych części,

c)  ulepszenie środków trwa­łych, które zgodnie z art. 22gust. 17 ustawy o PIT (art. i6g ust. 13 ustawy o CIT) powiększają war­tość środków trwałych, stano­wiącą podstawę naliczania od­pisów amortyzacyjnych

Wydatki te pomniejszone o sumę odpisów amortyzacyjnych (także tych, które nie są kosztami uzyskania przychodów) są jed­nak kosztem podatkowym przy określaniu dochodu z odpłatne­go zbycia. Oznacza to, że koszty są wyższe, jeśli odpisy amorty­zacyjne były dokonywane we­dług obniżonej stawki.

Warto podkreślić, że organy podatkowe akceptują możli­wość dowolnego obniżania stawki stosowanej przy amorty­zacji liniowej. Potwierdzają to liczne interpretacje indywidual­ne, np. Izby Skarbowej w Byd­goszczy z 5 maja 2008 r. (ITP- B3/423-125/08/AW). Z pyta­niem zwróciła się spółka, która posiada środki trwałe amortyzo­wane metodą liniową przy za­stosowaniu stawek określonych w wykazie stanowiącym załącz­nik do ustawy o CIT. Izba zgodzi­ła się, że może ona do poszcze­gólnych środków trwałych znaj - dujących się w ewidencji obni­żyć stawkę nawet do poziomu 0,1 proc. Podkreśliła, że możli­wość ta nie jest uwarunkowana wystąpieniem jakichkolwiek okoliczności. Taką decyzję po­dejmuje podatnik. W kolejnych latach podatkowych ma on pra­wo do podwyższenia uprzednio obniżonej stawki amortyzacyj­nej, jednakże tylko w granicach wyznaczonych stawką wynika­jącą z wykazu.

Obniżenie stawki dla drogie­go samochodu osobowego jest więc obarczone mniejszym ry­zykiem niż zastosowanie się do wyroku WSA w Poznaniu z 9 grudnia 2009 r. Najkorzystniej­sze jednak jest zaliczanie do kosztów całości odpisów w po­czątkowym okresie amortyzacji i obniżenie stawki tuż przed przekroczeniem przez sumę odpisów limitu 20 tys. euro (z uwzględnieniem, że można to zrobić od kolejnego roku po­datkowego).



KONRAD PIŁAT

Źródło : Rzeczpospolita , dodatek „dobra firma" ; Nr. 1654/116 (8627) czwartek 20 maja 2010


Koszyk

Twój koszyk jest pusty

 
Szukaj na stronie

 

Poprawny CSS! Valid XHTML 1.0 Transitional